Tańsze F-35
Dodane przez mecik13 dnia Lipiec 01 2008 12:51:21
Tegoroczny raport Pentagonu o kosztach realizowania głównych programów zbrojeniowych, wskazał na nieznaczne obniżenie wartości programu związanego z zakupami samolotów F-35 – z 299,8 do 298,8 mld USD. Dane te zostały natychmiast uznane za niewiarygodne przez większość niezależnych analityków.


Rozszerzona zawartość newsa


F-35 miał być samolotem nowoczesnym, ale tanim. Nowoczesnym jest na pewno, tanim – przeciwnie. I choć nadal Lockheed Martin zapewnia zagranicznych odbiorców, że cena jednostkowa (bez kosztów dodatkowych), nie przekroczy 50 mln USD, trudno w to wierzyć. Ten fakt, jak również powstałe w latach poprzednich istotne opóźnienia programu, powodują, że część potencjalnych odbiorców (np. Australia lub Norwegia), zaczyna rozpatrywać możliwość zakupu innych samolotów, w tym Eurofighterów / Zdjęcie: Lockheed Martin

Amerykanie zdążyli się już przyzwyczaić do stale rosnących kosztów rozwoju głównych systemów uzbrojenia. To samo dotyczy samolotów F-35. Jeszcze kilka lat temu przewidywano, że – ze względu na masową produkcję – Lightningi II będą kosztować mniej więcej tyle, co obecnie produkowane samoloty. Później wartości te zostały znacznie przekroczone i z roku na roku rosły.

Dlatego niemałym zaskoczeniem był ostatni raport Departamentu Obrony USA, dotyczący kosztów głównych programów zbrojeniowych (SAR – Selected Acquisition Reports), co roku ogłaszany w okresie prac nad budżetem.

Według Pentagonu, w ciągu drugiego półrocza 2007 szacowane koszty związane z zakupem 2400 samolotów F-35 wszystkich wersji, zmniejszyły się o prawie 1 mld USD. Ma to być związane z wynegocjowanym przez Lockheed Martina zmniejszeniem cen części materiałów, kosztów prac podwykonawców, a także zrewidowaniem szacunków kosztów dodatkowych.

Władze wojskowe zakładają, że całość produkcji – planowanej do 2035 – łącznie z kosztami prac badawczo-rozwojowych oraz kwotami pakietu logistycznego i szkoleniowego, związanego bezpośrednio z zakupem, zmniejszy się w cenach stałych, do 298,8 mld USD. Oznacza to, że jeden samolot powinien kosztować 124,5 mln USD (wliczając w to poniesione do tej pory koszty prac B+R, których całość szacowana jest na ponad 40 mld USD). Dla porównania, analogiczne koszty pozyskania polskich F-16 (wartość zasadniczej umowy, podzielona przez liczbę samolotów) to 72 mln USD, zaś Eurofighterów dla Arabii Saudyjskiej – 123 mln USD.

Wyliczenia Pentagonu spotkały się z ostrą krytyką niezależnych obserwatorów. Wskazują oni, że wcześniejsze, oficjalne szacunki, Operacyjnego Biura Kontroli Rządu (GAO), przynależnej do Kongresu USA instytucji kontrolno-śledczej, grupy analizy finansowej departamentu obrony, dowództwa lotnictwa US Navy i agencji zarządzania kontraktów obronnych, informowały o szacowanych wzrostach kosztów o kilka-kilkadziesiąt mld USD. Także po analizie dokumentu Pentagonu, krytycy zarzucają jej autorom nierzetelność, wręcz kreatywną księgowość. Okazuje się bowiem, że część kosztów wzrosła. Dotyczy to wydatków jednorazowych (o 4,4 mld USD), kosztów prac wdrożeniowych (3,8 mld USD) i szacowanej ceny układu napędowego (2,8 mld), co daje łącznie 10,9 mld USD.

Ogólne zmniejszenie kosztów programu osiągnięto przez zweryfikowanie wskaźników finansowych (prawie 2 mld), niższe ceny materiałów (1,6 mld), obniżenie wartości kontraktów z podwykonawcami (0,9 mld) i zrewidowanie szacunków dotyczących kosztów dodatkowych (7,4 mld), co daje sumę 11,9 mld USD.

O ile więc wzrost kosztów wynika z solidnych przesłanek, ich obniżenie – poza zmniejszeniem kosztów materiałów i pracy podwykonawców – jest trudne do zweryfikowania.